Niepowtarzalne chwile



Badając cechy rozwoju dziecka, Maria Montessori odkryła kilka szczególnych okresów w jego życiu okresy, podczas których dziecko jest najbardziej podatne na nowe informacje. Takie okresy starali się ustalić jeszcze w pod koniec 19 wieku angielscy i holenderscy naukowcy, ale pracował tylko ze zwierzętami. Niemniej jednak ich doświadczenie udowodnił, że rozwój człowieka, jak i zwierzęcia, przebiega różnie w zależności od okresu jego życia. Dzieje się tak dlatego, że tak zwane “siły życiowe” dziecko stopniowo zmieniają swoją strukturę. Teraz te okresy znamy pod nazwą sensitivnye fazy rozwoju.

Maria Montessori obserwował dzieci na różnych etapach ich rozwoju. Ona doszła do wniosku, że na podstawie tych okresach intensywnego percepcji znacznie łatwiej stworzyć więź między dzieckiem a jego otoczeniem. Jeśli pracować właśnie w tych okresach, to dziecko będzie znacznie łatwiej przyswoić nowe informacje, a to znaczy, że szkolenie będzie mu tylko radość. Jeśli prawidłowo przydzielić pracę, to dziecko będzie się tylko zwiększać swoje umiejętności i przejść od jednego zwycięstwa do drugiego. Im bardziej udany będzie, tym więcej radości będzie mu dostarczać proces uczenia się.

Oczywiście, uczyć dziecko, jak i poza sensitivnyh okresów. To również przyniesie owoce, a nauczyciel będzie osiągnięcie odpowiedniego poziomu rozwoju. Jednak proces uczenia się w takim przypadku będzie odbywać się znacznie trudniej i dłużej i wymaga od nauczyciela wiele sił i cierpliwości. Jeśli pracować w okresie intensywnego rozwoju dziecka, proces uczenia się będzie odbywać się znacznie łatwiejsze. To właśnie w tym momencie wszystkie możliwości i zdolności dziecka pracują na pełnej mocy i można to wykorzystać do wchłaniania większej ilości informacji. Wraz z procesem poznania, dziecko zdobywa doświadczenie i rozwija się nie tylko psychicznej, ale i w biologicznym sensie.

Mimo, że wiele sensitivnye okresy były znane naukowcom jeszcze do prac Marii Montessori, to właśnie ona przeznaczyła taki ciekawy okres, to okres rzędu. Montessori zauważyła, że dzieci od urodzenia do 4 lat wymagają zewnętrznego porządku w otaczającym go świecie. Szczyt tej fazy przychodzi na dwuletni wiek. W tym czasie maluchy umieścić wszystkie rzeczy na swoich miejscach i odnoszą się do tego praktycznie jak do rytuału. W okresie około zewnętrzny i wewnętrzny rytm życia dziecka jest związana jak nigdy. To właśnie w tym czasie, jak twierdzi Montessori dziecko poznaje otaczający świat, przepuszczając je przez siebie. Dlatego tak ważne jest, aby nie przegapić tej sensitivnyu fazę.

Objawy sensitivnoi fazy

Można przytoczyć prosty przykład głównego znaku okresu porządku. Na przykład, w rodzinie powołany zbierać się na obiad zawsze razem. Przez długi czas, członkowie rodziny rassajivalis w określonej kolejności: obok z dzieckiem wsiadała mama, potem tata, naprzeciwko dziecko siedzi babcia i dziadek. Ale to w jeden dzień, mama zatrzymała się przy piecu i babcia usiadła obok z dzieckiem, a tata naprzeciwko niego. Na pewno zauważysz, że dziecko się denerwuje. Zacznie działać w górę, płakać, odmawiać jedzenia. To jest i będzie głównym symptomem poprzecznego do porządku – dziecko wymaga, aby wszyscy usiedli na swoich miejscach. Jak tylko członkowie rodziny zasiądą tak, jak przyzwyczaił się dziecko, on od razu uspokoić.

Dziecko opuszcza świat przez siebie. A więc, jeśli środowisko, które go otacza, jest w porządku, ładne i przytulne – to samo będzie się działo i w jego świecie wewnętrznym. Dlatego tak ważne jest, aby mały świat dziecka był uporządkowany, racjonalny i przystojny. Jak tylko dziecko otwiera oczy, on musi widzieć wokół siebie porządek – wszystkie rzeczy muszą znajdować się na swoich miejscach. Nawet najbardziej mały bałagan będzie denerwować dziecka, bo teraz on dążyć do praktycznie rityalnomy utrzymanie porządku, przekształcając się w specjalne działania każdy proces: od gotowania jedzenia i do zawiązywania sznurowadeł.

Z wyjątkiem okresu porządku, Maria Montessori także podkreślał takie sensitivnye okresy, jak okres rozwoju ruchu języka. Uczuć, umiejętności społecznych i zainteresowania do małych przedmiotów.

Jeszcze jednym odkryciem Montessori stało się zjawiska Normalizacji. Pedagog twierdziła, że pozwalając dziecku budować i badać otaczający świat, swobodnie, bez ograniczeń, wszystkie lampy błyskowej dziecięcej energii zlewają się w jedną. W ten sposób, okazuje się zupełnie inna osobowość – nowe dziecko.

Dlatego, jak twierdziła Montessori, konieczne jest, aby wszystkie przedmioty, z którymi współpracuje dziecko, interesowały go i zachęcali do działania. Dziecko musi wiedzieć dokładnie, jak jest taki lub inny przedmiot i świadomie pracować z nim, jak jest to przewidziane w samym przedmiotem.

Jednak rozumieć przeznaczenie przedmiotu i zasady pracy z nim dziecko musi sam. Właśnie na tym polega swoboda działania dziecka – manipuluje przedmiotem jak mu się wydaje słuszne, dopóki nie znajdzie odpowiedzi na swoje pytania. Nauczyciel lub rodzice nie powinni ingerować w proces poznawczy dziecka, bo swoboda działania – najważniejsza jest wolność dla dziecka. To właśnie ona jest zarówno sposób, jak i celu pracy z dzieckiem. W końcu musi się udać człowiek, który nie boi się eksperymentować i poznawać nowe. Mu będzie ciekawy świat, i który od dzieciństwa będzie polegać na własne siły i nie czekać na pomoc od innych.

Wolna strefa

Dla Marii Montessori edukacja dzieci, czyli ich encyklopedyczna wiedza, nie grał roli głównej. Jej zadaniem było stworzyć takie środowisko uczenia się dzieci, gdzie cały materiał dydaktyczny będzie znajdować się w domenie publicznej, a od chęci dziecka zależeć będzie, że to właśnie on będzie dzisiaj uczyć. Swoje szkolenie indywidualne Montessori budowała w oparciu o wolny wybór dziecka i jego wolnych działań. W klasie Montessori nauczyciel nie musi kontrolować proces uczenia się, w żaden sposób nie ogranicza wolność dzieci, a wręcz przeciwnie, zachęca do jej. Dziecko nie tylko sam wybiera materiał do nauki, ale i sam sprawdzić się na błędy.

Tak jak środowisko uczenia się przemyślany niesamowicie jasno i wszystkie przedmioty, które się tam znajdują, służą do rozwoju tych lub innych umiejętności dziecka, mu spokojnie można dać absolutnej wolności. Przecież, by dziecko ani się wziął, ten przedmiot pomoże mu poznać świat, rozwijać swoje zdolności. Dlatego dzieci swobodnie chodzą po klasie od stołu do stołu i zmieniają rodzaj działalności, jak im się podoba.

Pomimo absolutnej wolności dziecka, nikt nie zobaczy na lekcji w szkole Montessori bałagan i niegrzeczne.

Warto zauważyć, że pomimo absolutnej wolności dziecka, nikt nie zobaczy na lekcji w szkole Montessori bałagan i niegrzeczne. Jak mówiła sama Montessori, drzwi zwykłych szkół trzymają zamknięte, a samych uczniów sprawiają, że cicho siedzieć za biurkami, tylko dlatego, że znudzony uczeń z wielką przyjemnością uciekł z lekcji, gdyby miał okazję. W klasie Montessori nie ma miejsca na nudę. Dzieci zawsze czymś zajęci czymś pasjonuje, więc coś im nie są potrzebne inne atrakcje oprócz przedstawionych materiałów dydaktycznych.

Jak już wspomniano, dziecko dąży do ładu w otaczającym go świecie. Dlatego, biorąc w ten lub inny przedmiot, to z pewnością postawi go na miejsce, gdy zakończy pracę z nim. To zaskakujące, zarówno dla rodziców jak i klasycznych nauczycieli. Ich zdaniem, gdy tylko nauczyciel przestaje kontrolować sytuację, dzieci zaczną biegać z dzikimi okrzykami i zniszczyć wszystko na swojej drodze. Ale znowu, dziecko będzie nosić w klasie i krzyczeć tylko w przypadku, jeśli zostanie mu nic więcej do roboty. A mianowicie to często dzieje się w zwykłych szkołach.

Zainteresowanie dziecka w materiałach dydaktycznych wynika niesamowity urok tych przedmiotów. Są one wyraziste i ciekawe, a to znaczy, że od razu przyciągają uwagę dzieci. No a jeśli dziecko jest zainteresowany tym lub innym przedmiotem, od razu chce go zbadać bardziej szczegółowo.

Dlatego dziecko tak w skupieniu próbuje zorientować się w zasadach działania tego lub innego przedmiotu, który wziął z półki. Atrakcyjność materiału staje się motywacją działalności dziecka. Brak pomocy ze strony nauczyciela zupełnie nie obchodzi dziecko, przecież on sam stara się samodzielnie uporać. Nauczyciel kontroluje proces poznania dziecka, tylko pośrednio, obserwując go i pomaga, jeśli o to proszą.

Montessori założyła pracy szkoły na zasadzie spontanicznego i pośredniego uczenia się. Dziecko jestem pewien, że po prostu gra, ale w rzeczywistości – uczy się. Po prostu to szkolenie odbywa się tak łatwe i przyjemne, że nie powoduje u dziecka brak zmęczenia i nudy.

Na przykład, grając z klockami, sam dziecko stawia przed sobą cel, aby zbudować wieżę. Ale w rzeczywistości, oprócz gry, dziecko osiągnie drugi cel: rozwijać wzrok, zdolności motoryczne, koordynację ruchów, a także nauczyć się koncentrować swoją uwagę. Oznacza to, że każdy materiał dydaktyczny zawiera w sobie dwa cele: tę, którą postawił sobie dziecko, wybierając dydaktyczne materiał ten, który postawił sobie dorosły, tworząc ten materiał.

Niepowtarzalne chwile





100porad.xyz korzysta z plików cookie, aby być lepiej. Przed przystąpieniem do czytania musisz zaakceptować zasady i warunki

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close