Jak przygotować się do szkoły… rodziców?



Zwykle mówimy o tym, że do pierwszego marszu do szkoły należy przygotować malucha. Ale i o rodzicach zapominać nie należy. Choć nam wydaje się, że dorosłym ludziom znacznie łatwiej dostosować się do zmian sytuacji, jesteśmy ludźmi i możemy czuć się niepewnie. Tak więc, na przykład, badanie w starszej grupie przedszkola pokazał, że rodzice czują się niepewnymi przed pójściem do szkoły swoich dzieci, niż same dzieci.

I nie ma w tym nic złego lub skorzystać. Przecież rodzice nie mogą patrzeć w przyszłość. Najpierw mieli małe dziecko – mały guzek szczęścia i doświadczyli, że nie poradzą sobie z nim. Minęło trochę czasu, maluch poszedł w iaselnyu grupę, potem w najstarszej grupy w przedszkolu. I rodzice też przeżywali, jak to zrobić poprawnie. Teraz dziecko musi prowadzić do pierwszej klasy. Teraz są rodzice ucznia – już prawie dorosłego człowieka. Wycieczka do szkoły – bardzo ważny moment w życiu, nie tylko dziecka, ale i całej rodziny, więc emocje rodziców – nic dziwnego.

On jest już dorosły

Pierwszą rzeczą, że trzeba pamiętać rodzicom przyszłego ucznia – ważne jest, aby nauczyć dziecko samodzielnie znaleźć rozrywka. Pamiętaj, że w szkole dziecko jest pozostawiony samemu sobie na dłuższy okres, niż w przedszkolu. Jeśli maluch będzie wiedział, co robić na przerwie, w co bawić się z kolegami – będzie mu znacznie łatwiej dostosować się do szkoły. Im wcześniej zaczniesz wychowywać samodzielność w swoim dziecku, tym spokojniej za niego będzie, gdy pójdzie do szkoły.

Dlatego nie należy stale być blisko, narzucać tylko swoją firmę. Na przykład, jeśli pójdziesz do sklepu, najlepiej zapytać samego dziecka, czy chce iść z tobą. Nie decyduj za niego: nie zabieracie ze sobą i nie zostawiać samego w domu. Jeśli będziesz pytać o jego pragnieniach, będziesz go uczyć znajdować kompromisy i iść sobie na ustępstwa – to dobrze wpłynie na jego życie w zespole.

Ale, oczywiście, samodzielność polega nie tylko prawo wyboru, ale i w czynach. Oznacza to, musisz zaufać swojemu dziecku i mieć pewność, że możesz spokojnie zostawić go samego w domu. On musi być w stanie podgrzać sobie jedzenie i znaleźć sobie zajęcie, gdy ciebie nie ma w domu. Dlatego jeszcze w przedszkolu stopniowo pozwól go do samoobsługowej. Oczywiście, musi być w stanie samodzielnie się ubierać i pakować swoje rzeczy do przedszkola, potem do szkoły, powinien znać podstawy bezpieczeństwa.

Oczywiście, nie należy zostawiać dziecka samego na co dzień i przez długi czas. Ale stopniowo musi się przyzwyczaić do samodzielnego życia. Im wcześniej zaczniesz takie szkolenia, tym łatwiej dziecko będzie w przyszłości dbać o siebie. W ogóle, jeśli będziesz spokojnie, gdy dziecko zostaje sam w domu, można będzie spokojnie za niego i wtedy, kiedy jest w szkole.

Wychowanie: w szkole lub w domu?

Głównym konfliktem między rodzicami i shkoloichasto staje się pytanie: kto powinien wychowywać dziecko?

Bardzo często rodzice próbują zdjąć z siebie wszelką odpowiedzialność, twierdząc, że nauczyciele powinni dawać dziecku nie tylko wiedzę, ale i podstawy wychowania. Nauczyciele z kolei mówią, że ich praca stanowi tylko nauczanie materiału, a rodzina to rodzina, aby zająć się wychowaniem dziecka. Konflikt ten nie jest w stanie się zmienić, dopóki rodzice i nauczyciele nie rozumieją, że dziecko wychowuje i szkoła, i rodzina, i inne okoliczne ludzie. W konsekwencji, odpowiedzialność za moralny rozwój dziecka spoczywa na wszystkich.

W każdym razie, jeśli chcesz dobrej przyjaznej atmosfery w szkole dla twojego dziecka – nie warto wszczynać spory z nauczycielami. Ponadto nie warto oddzielać szkoły od rodziny, bo jak już zostało powiedziane, jak szkoła i rodzina, w kompleksie wpływają na dziecko. Więc i pracować muszą wspólnie. Zaloguj się i w pozycji nauczycieli: w klasie około trzydziestu uczniów, plus masa papierkowej roboty, zadania domowe i przygotowanie do przyszłych lekcji. Czy można oczekiwać od nauczyciela i indywidualnej pracy edukacyjnej z każdym uczniem?

Więc, jakby nie patrzeć, odpowiedzialność za własne dziecko nie uda się przeważyć na cudze barki. To właśnie twoim zadaniem będzie rozwijanie w dziecku samodzielności, umiejętności komunikowania się i znaleźć wspólny język z innymi ludźmi. Od wychowania zależy, jak dziecko emocjonalnie stabilny i gotowy do nauki. Musi być zdyscyplinowany, umieć zachować się w rękach.

W tym samym czasie, dziecko musi umieć o siebie zadbać. Ale nie warto pielęgnować w dziecku “buntowniczy duch”. Wielu rodziców często używają właśnie taka metoda, aby dziecko nikt nie skrzywdził w szkole. Ale takie podejście to tylko zaszkodzi dziecku. Jeśli będzie niegrzeczny i walczyć, nauczycielom musiał “niepokoić”. W takim przypadku, oprócz niechęci do szkoły i dyscypliny, u dziecka nie stworzy nic. Będzie mu się wydawać, że nauczyciel niesprawiedliwy się do niego, bo tatuś pozwolił odpowiedzieć na urazy w ten sposób. Pamiętaj, że twoim głównym zadaniem jest nauczyć dziecko, aby być częścią zespołu, a przy tym zachować indywidualność.

Dzieci i nauczyciele

Relacje dziecka z nauczycielem – osobny temat. W młodszym wieku szkolnym autorytet nauczyciela staje się u dziecka wyżej niż władza rodzicielska. Dziecko jest gotowe bezwarunkowo wykonać wszystkie zadania nauczyciela, on podziwia go i tak dalej. Trzeba wyjaśnić dziecku, że nie warto we wszystkim zgadzać się z nauczycielem. Każdy dorosły człowiek, w tym, pedagog, może się mylić, może być okrutny i niesprawiedliwy. Dlatego dziecko, mimo szacunku do nauczyciela, nie musi łapać każde jego słowo i kajać się przed nim.

W młodszym wieku szkolnym autorytet nauczyciela staje się u dziecka wyżej niż władza rodzicielska.

W przypadku, gdy dziecko nie znajdzie z nauczycielem wspólnego języka, to też trzeba wyjaśnić dziecku, że czasami trzeba być mądrzejszy i nie doprowadzić do konfliktu. Nawet jeśli nauczyciel nie ma racji, nie zawsze trzeba do końca postawić na swoim. Naucz dziecko dyplomacji: może pozostać przy swoim zdaniu, ale nie pokazuj tego nauczyciela. Niech on nauczyć się grać rolę podwładnego. To nie jest hipokryzja i kłamstwo – a sposób znaleźć kompromis, jeśli relacje z nauczycielem nie idzie.

Dlaczego dziecko boi się iść do szkoły?

Pierwsza wycieczka do szkoły nie musi kojarzyć się u dziecka ze strachem. Rodzice często wychowują dziecko, mówiąc mu, na przykład, że jest niegrzeczny i w szkole będą stale postawić w kąt. Lub, że on nie umie czytać, i go wywalą ze szkoły. W ten sposób u dziecka w wieku przedszkolnym kształtuje się strach przed szkołą. On boi się nauczyciela, boi się odpowiadać na lekcji, będzie zachowywać się zaciśnięte i nieśmiało.

Lepiej będzie odwrotnie zainteresować dziecko nauką w szkole. Powiedz dziecku, czego się tam nauczy się, jak wiele będzie miał ciekawych zajęć, z iloma rówieśnikami on poznać i zaprzyjaźnić. To będzie wielka motywacja dla dziecka, a on chętnie będzie chodził do szkoły.

Duże obciążenia

Rodzice nie powinni się martwić o dużym obciążeniu, która będzie naciskać na dziecko. Teraz wszyscy rodzice mieli pewność, że dziecko nie może doczekać 45 minut lekcji bez ruchu. Ale na dzień dzisiejszy prawie we wszystkich szkołach lekcje w szkole trwają pół godziny, tak jeszcze przez 15 minut lekcji odbywa się fizkyltminytka. Nie myśl, że nauczyciele klas młodszych surowe i bez serca ludzie. Otoichas nikt nie stawia wysokich wymagań, co do młodszych uczniów dotycząca dyscypliny. Nauczyciele doskonale zdają sobie sprawę, że dziecku trudno jest siedzieć bez ruchu, więc dobrze reagują na to, że dziecko jest rozproszony.

Rzeczywiście, w szkole dziecko mają o wiele większe wymagania, niż w przedszkolu. Ale i to nie powinno wywoływać u rodziców emocji, ponieważ obciążenie zwiększa się stopniowo, a rodzice mogą pomóc dziecku dostosować się do niej. Nauczyć się planować swój czas, aby utrzymać się i tak dalej.

Więc co mamy i taty w rzeczywistości boją się?

Dlaczego rodzice wciąż martwią się, odprowadzając dzieci do pierwszej klasy? Rzecz w tym, że każda mama i każdy tata postrzegają ten nowy etap w życiu dziecka, jak jeszcze jedną własną stopień do starości. Oczywiście, często to obchodzi mamo, ale i papieża podświadomie zdają sobie sprawę, że nadchodzi starość. To jest jedna sprawa, kiedy dziecko tylko poszedł do przedszkola – to znaczy, że rodzice młodych. Ale jeśli syn trafił do szkoły, młodych rodziców już nikt nie powie. Dlatego często rodzice wpadają w swoistą depresję i otdaliautsia od dzieci właśnie w tym okresie, kiedy dzieci tak potrzebna nadrzędny wsparcie.

Co tu można powiedzieć? Czy tylko to, co najważniejsze – być młodym w duszy. Zrozumcie, że tylko rodzice pierwszej równiarka, a nie absolwenta uczelni. Dla dziecka wszystko dopiero się zaczyna, jak zresztą i dla ciebie.

Jak przygotować się do szkoły… rodziców?





100porad.xyz korzysta z plików cookie, aby być lepiej. Przed przystąpieniem do czytania musisz zaakceptować zasady i warunki

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close